wtorek, 9 kwietnia 2013

38 tydzień - badanie GBS i ostatnie przygotowania.

Autor: Dominique o 10:51
Ależ to szybko zleciało - 38 tydzień. Cieszę się, że mimo krótkiej szyjki i wcześniejszych problemów udało mi się dotrwać, w większości przypadków ciąże uznaję się w tym czasie za donoszoną, nie mam więc już obaw że mała urodzi się za wcześnie itd.  Mała być może ma nawet włoski ;)).Przez całą ciąże przytyłam 20kg ( może coś jeszcze doszło). Co ile waży?

dziecko około 3,5 kg
macica 1 kg
płyn owodniowy 1 kg
piersi 0,5 kg
łożysko 0,7 kg
dodatkowa objętość krwi
ciężarnej 1,2-1,5 kg
woda zatrzymana w organizmie 1,5 kg
zapasy mamy (na okres karmienia
piersią) ok. 3,5 kg
 ....a reszta kg ulokowała się w pośladkach i udach;D Oczywiście to tylko ogólne normy, bo waga u każdej jest indywidualna.

Na wizycie 2 tyg temu ginekolog zrobiła mi badanie GBS (czyli wymaz z pochwy i odbytu).
Dlaczego to takie ważne? 

Ponieważ daje możliwość wykrycia bakterii paciorkowca grupy B ( Streptococcus agalactiae ) niebezpiecznej dla mamy i dziecka. Tak było w moim przypadku.  Jak poczytałam co to za cholerstwo i jakie może być zagrożenie to przeraziłam się. Jednak odpowiednie leczenie ( u mnie są to czopki dopochwowe Macmiror 500 i antybiotyk Amoksiklav) niszczy bakterie i nie ma potrzeby robienia cesarskiego cięcia. Czytałam na forach, że często samemu trzeba się zainteresować tym badaniem, bo lekarzom nieraz się zapomina, i skutki tego mogą być fatalne. Jeśli wykryje się tą bakterie (a nie zdążyło się wybrać leków) to w szpitalu podają dożylnie antybiotyk. W czwartek idę zrobić sobie kolejny wymaz by sprawdzić czy leki spełniły swoje zadanie, mam nadzieję że jeszcze zdążę, a jak nie to w szpitalu będę się upominała. Jeśli nie słyszałyście o tej bakterii czy badaniu to więcej znajdziecie tu: 



Badanie krwi nie wyszło mi zbyt dobrze, dlatego doktorka przepisała mi żelazo i witaminy. W aptece okazało się,że nowy specyfik zawierający wszystkie potrzebne dla mam witaminy ma o połowę tańszy zamiennik z taką samą zawartością witamin. Także zapłaciłabym tylko za firmę... Dlatego wybrałam ten zamiennik i polecam go wszystkim mamom, nie ma potrzeby przepłacać. Polecany przez doktor kosztował 36zł, a ten 16 i ma tyle samo witamin.








Mateuszowi zachciało się jechać dziś do stolicy, bo miał okazję i w ten sposób jestem w domku sama do późnego wieczora. Wiem, że to szantaż, ale zagrosiłam mu że jak coś zacznie się dziać a jego przy tym nie będzie i będę musiała sama sobie radzić to już nigdy nie odezwę się do niego, bo wolał sobie jechać do znajomego niż zostać z biedną ciężąrną;)). Nie no w sumie taka krótka rozłąka dobrze nam zrobi. Zamierzam dziś zacząć robić porządki generalne, by po powrocie ze szpitala lśniło i błyszczało;). Do szkoły znów nie poszłam, bo nie ma żadnych sprawdzianów a ustaliłam z wychowawczynią,że będę przychodziła tylko zaliczać lub oddawać prace by złapać oceny jakieś jeszcze. Nie ma sensu siedzieć na lekcjach jak i tak nie dostanę żadnej oceny. Pozatym nie ukrywam, że ciężko mi z brzuszkiem. Łapią skurcze albo coś mnie kłuje w dole brzucha, tak jak ostatnio bardzo często i w domu mogę od razu się położyć a w szkole miałabym tylko dodatkowy stres. Zamierzam po porodzie pojawić się w szkl i zaliczyć
 resztę sprawdzianów by już mieć uregulowaną sytuację i móc spokojnie zajmować się
Laureńką.





9 komentarze:

Młoda_mama. on 9 kwietnia 2013 12:32 pisze...

ja też mam dzisiaj wolne od szkoły z podobnych przyczyn :) ale jutro się wybieram, bo mam sprawdzian, grr :)

ja z tej firmy biorę magnez i powiem Ci, że pomaga, bo skurczę w łydkach jak na razie się nie pojawiły :) rozbawił mnie napis na opakowaniu "mała kapsułka" otwieram, a tam taka jak wszystkie, więc nie chce wiedzieć jak u nich wyglądają duże :)

Sarenko wa on 9 kwietnia 2013 22:12 pisze...

Życzę Szczęśliwego Rozwiązania i szybkiego, bezbolesnego porodu!


PS. widzę,że też będziesz miała ten zawód, który ja wykonuję;)

linkuję Cię.. i na pewno będę Cię odwiedzała.
Zapraszam do mnie : http://sarenkowa.blogspot.com/

iks_igrek_zet on 10 kwietnia 2013 00:07 pisze...

trzymaj się:)))

Maggic_m on 10 kwietnia 2013 13:54 pisze...

Jejku, jesteś już naprawdę blisko :) Torba już spakowana??
O wymaz faktycznie trzeba zainteresować się samemu. Mój lekarz też mi tego nie zlecał, być może dlatego, że miałam mieć cesarkę. Ale mimo wszystko dobrze jest zrobić to badanie przed porodem. To naprawdę ważne.
Dbaj o siebie i czekamy na posta z cudowną wiadomością... :)

Kasia on 10 kwietnia 2013 14:25 pisze...

Łykam z tej samej firmy (Olimp) witaminy dla kobiet, to bardzo dobra firma, często polecana na różnych forach :)

Dominique on 10 kwietnia 2013 18:40 pisze...

Dziękuję za miłe słowa wsparcia;*

iks_igrek_zet on 12 kwietnia 2013 22:55 pisze...

Zapraszam do zabawy:)

http://msiksigrekzet.blogspot.com/2013/04/liebster-award.html

eM on 14 kwietnia 2013 19:38 pisze...

I ja łykam z Olimpu witaminy :)
Podczytuję Cię od jakiegoś czasu, jestem w tym samym tygodniu ciąży co Ty :) więc już niedługo!

mistinguett on 25 kwietnia 2013 19:35 pisze...

ja biorę witaminy Pharmatonu, fakt faktem mają swoją cenę, jednak przekonałam się do nich po opiniach w internecie. Poza tym na początku ciąży miałąm okazję wypróbowac próbki i mój organizm dobrze je przyjął ;))

Badanie miałam robione, na szczęście nic nie wykryto.
Powodzenia ;))

Prześlij komentarz

 

Niecodziennik młodej mamy Copyright © 2012 Design by Antonia Sundrani Vinte e poucos